Nowy Przekład Dynamiczny (NPD)
(1) Mówiąc to, patrzył w stronę świątynnej skarbony, gdzie zgromadziło się wielu bogaczy ostentacyjnie wrzucających swoje ofiary(*1) na konserwację świątyni i utrzymanie kapłanów. (2) Przyszła tam również jakaś uboga kobieta(*2), która wrzuciła do skarbony dwa miedziaki. (3) Jezus zaś – ciągnąc dalej – powiedział:
— Zobaczcie! Od tej ubogiej kobiety(*3) udało się im wyłudzić więcej niż od innych! (4) Tamci bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, ona zaś dała ze swego niedostatku! Na utrzymanie świątyni i kapłanów dała wszystko, co miała na przeżycie(*4).
══════════
(*1) Datki składane do skarbon świątynnych nie były oficjalnymi ofiarami w rozumieniu kultowych przepisów Prawa Mojżeszowego. Z inicjatywy kapłanów zbierano je na utrzymanie i funkcjonowanie świątyni, a także na ich osobiste potrzeby. Na terenie świątyni ustawiono trzynaście takich skarbon, z których każdą przeznaczono na inne potrzeby (np. zakup drewna, sprzątanie, pokrycia dachowe itd.). Gdy ktoś przynosił pieniądze na ofiarę, informował witającego go kapłana o wielkości datku i jego przeznaczeniu. Ten zaś wskazywał mu odpowiednią skarbonę. Skarbony te nazywane były trąbami i zlokalizowane były na dziedzińcu kobiet. Jedni komentatorzy twierdzą, że nazwa „trąby” wzięła się od kształtu skarbon, które miały formę lejka, a staczające się pieniądze generowały charakterystyczny dźwięk. Inni uważają, że była to nazwa przenośna, która przylgnęła do nich z uwagi na sposób, w jaki ofiarodawcy wrzucali tam swe datki, dbając o wywołanie odpowiedniego hałasu. Dyżurujący kapłan znał dobrze Prawo Mojżeszowe (był bowiem uczonym w Piśmie), powinien więc na podstawie Prawa nie tylko zabronić ubogiej kobiecie złożenia ofiary na utrzymanie świątyni, lecz wręcz ją wspomóc i zatroszczyć się o nią w jej biedzie. Jednak kapłani byli dalecy od takiej postawy. Na terenie świątyni i dookoła niej w ramach „biznesu świątynnego” kwitły wyzysk i lichwa. Pieniądze ściągano z ludu wszelkimi sposobami. Stragany poustawiane w świątyni i obok niej powszechnie zwano bazarem Annasza, ponieważ arcykapłan Annasz był ich bezpośrednim właścicielem albo dysponentem koncesji dla handlarzy. Dzięki tym praktykom kapłani, a w szczególności rodzina Annasza, należeli do najbogatszej kasty społecznej w Izraelu. Jednak im więcej gromadzili, tym większe były ich zachłanność i hipokryzja w bezwzględnym grabieniu najsłabszych. Wszystko to czynili w imię Boga. W zakresie wyciągania pieniędzy od ludu nie mieli żadnych hamulców ani nawet elementarnej przyzwoitości. Nie dziwi więc uwaga Apostoła Pawła, którą zapisał w Rz 2,24.
(*2) Gr. chera.
(*3) Gr. chera.
(*4) Tradycyjne przekłady dosłowne rzadko wiążą ten tekst z bezpośrednim jego kontekstem, jakim są dwa poprzednie wersety (Łk 20,46-47) mówiące o chciwości uczonych w Piśmie, którzy wraz z kapłanami tworzyli trzon establishmentu religijnego. Zgodnie z Prawem Mojżesza biedne, samotne kobiety powinny być otaczane szczególną ochroną i pomocą. Jak wielkie znaczenie miała dla Boga troska o ubogie kobiety (zwłaszcza wdowy), które w starożytnym Izraelu były zdane całkowicie na pomoc innych, mogą świadczyć choćby wypowiedzi: Wj 22,21; Pwt 14,22-29; Pwt 24,17; Pwt 24,19-21; Pwt 26,12; Pwt 27,19; Hi 24,21; Ps 94,1-6; Ps 146,9; Iz 1,17; Iz 10,2(!); Jr 7,4-8(!); Jr 22,3(!); Ez 22,7; Ml 3,5. Jednak dla elit religijnych dbanie o własny interes oraz o budynek i kult świątynny miało większe znaczenie niż przestrzeganie Bożego Słowa. Dla korzyści systemu, któremu służyli, dla bogactwa świątyni, a także swych profitów, byli gotowi ograbiać nawet ubogie kobiety, wdowy i sieroty. Jezus absolutnie tego nie popierał, a wszelkie próby interpretacji Jego wypowiedzi o rzekomym „poświęceniu się ubogiej wdowy” z pominięciem kontekstu sytuacyjnego, w jakim PAN wypowiedział te słowa, są zwykłą manipulacją w zakresie interpretacji tekstu. Cały komentowany fragment jest ostrym wystąpieniem Jezusa przeciwko praktykom chciwych kapłanów, którzy, manipulując nauczaniem (J 7,49 pokazuje lepiej, co przywódcy religijni myśleli o ludzie, któremu przewodzili), zwyczajnie żerowali na biedzie ludu, który im ufał i uważał za swoich przewodników w wierze. Wcale więc nie dziwi uwaga Jezusa z Mt 9,36 (patrz także Mk 12,42-44 z komentarzem).
Biblia Paulistów (PAU)
(1) Jezus spojrzał i zobaczył bogatych ludzi, którzy wrzucali swe ofiary do skarbony. (2) Zauważył też pewną ubogą wdowę, która wrzuciła tam dwie drobne monety. (3) Wtedy powiedział: „Naprawdę mówię wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. (4) Oni bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało, a ona ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.