Nowy Przekład Dynamiczny (NPD)
(9) Przy innej okazji Jezus zwrócił się do ludzi, którzy we własnych sercach byli przekonani o swej sprawiedliwości i z tego powodu odnosili się do innych z pogardą. Tym opowiedział przypowieść:
(10) W czasie, który był wyznaczony na modlitwę w świątyni(*1), przyszli dwaj ludzie. Jednym z nich był faryzeusz, drugim poborca podatkowy. (11) Faryzeusz stanął dumnie na środku i tak modlił się sam do siebie(*2): „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, oszuści i cudzołożnicy(*3) albo jak ten tutaj poborca podatkowy. (12) Poszczę dwa razy w tygodniu, a dziesięcinę przynoszę do świątyni, licząc dokładnie ze wszystkich przychodów, jakie mam z ziemi”. (13) W tym samym czasie poborca podatkowy stał gdzieś z boku i, nawet nie śmiąc wznieść swych oczu w kierunku Niebios, bił się jedynie w piersi, łkając: „Boże, jestem wielkim grzesznikiem. Okaż mi jednak, proszę, swoje miłosierdzie”. (14) Oświadczam wam, że ten poborca podatkowy, odchodząc do domu, był bliżej Bożej sprawiedliwości(*4) niż faryzeusz. Każdy bowiem, kto sam siebie wywyższa, zostanie poniżony, a kto szczerze się uniża, zostanie wywyższony.
══════════
(*1) Wg przepisów żydowskich ludzie byli wpuszczani do świątyni w ciągu dnia w trzech okresach przeznaczonych na modlitwę: o godzinie dziewiątej rano, w południe oraz o trzeciej po południu. Te godziny przyjęły się również jako godziny modlitwy dla tych Żydów, którzy nie mogli zjawić się w świątyni.

(*2) Inni tłumaczą: „modlił się w swej duszy”. Jednak tekst grecki pros heauton tauta proseucheto wyraźnie mówi, że modlił się „do siebie”. Wynika z tego wielka prawda, że modlitwy ludzi pysznych nie są słuchane przez Boga, gdyż nie są do Niego kierowane. Ludzie pyszni de facto modlą się sami do siebie. W modlitwie do Boga podstawą jest pokora – por. Jk 4,6.

(*3) Cudzołożnikami Żydzi nazywali nie tylko osoby zdradzające swoich współmałżonków, ale także tych, którzy w duchowy sposób zdradzali Boga, skłaniając swe serca ku jakimkolwiek bóstwom, a więc typowych bałwochwalców.

(*4) Niektórzy tłumaczą: „został usprawiedliwiony”, co jest przekładem literalnym, jednak cały NT wskazuje, iż żaden człowiek nie może zostać uznany za sprawiedliwego z powodu swoich czynów (por. Rz 3,20).

Biblia Tysiąclecia (BT)
(9) Opowiedział też niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: (10) «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. (11) Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. (12) Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. (13) A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” (14) Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».