List do Galatów 6,11-18 (NPD)

Zwróćcie uwagę, jak wielkimi literami do was piszę(*1). Tak bardzo pragnę, abyście mnie dobrze pojęli. Zrozumcie, że ci, którzy przekonują was do praktykowania różnorodnych ceremonii i obrzędów religijnych, jak obrzezanie, są tymi, którzy postępują według standardów grzesznej natury(*2). Tacy starają się wymigać od napaści, jakie spadają na tych, którzy składają swą ufność wyłącznie w mocy Chrystusowego krzyża(*3). I chociaż owi ludzie ciągle powołują się na Boże Prawo, co uwidacznia się w ich ceremoniach i rytuałach, do jakich należy obrzezanie, to jednak sami Bożego Prawa nie przestrzegają! Chcą jednak, abyście wy poddawali się tym wszystkim obrządkom, gdyż wtedy oni będą się mogli pysznić się tym, iż was pozyskali(*4). Jeśli zaś o mnie chodzi, to nie pragnę się chlubić niczym więcej, jak tylko mocą krzyża PANA naszego, Jezusa Chrystusa. Ten krzyż bowiem jest dla mnie znakiem uśmiercenia mocy obecnego świata, a także mojej śmierci dla jego pożądliwości. To z niego również wynika wielka prawda, że żadne ceremonie, rytuały czy tradycje religijne – choćby obrzezanie lub jego brak – nie mają żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, czy jesteśmy prawdziwie nowym stworzeniem(*5) w Chrystusie. A pokój i miłosierdzie niech otaczają wszystkich trzymających się tej zasady, włącznie z tymi spośród Żydów(*6), którzy zaufali Jezusowi.

Niech nikt już więcej nie sprawia mi kolejnych udręk, gdyż ja na swym ciele noszę wystarczająco dużo znamion(*7) Jezusowych. Bracia i siostry, niech łaska PANA naszego, Jezusa Chrystusa, będzie z wami. Amen.

============

(*1) Normalnie Paweł Apostoł dyktował swoje listy. Tu wspomina o własnoręcznym spisaniu tego listu.

(*2) Dosł. „chcą się podobać w ciele (sarks)”.

(*3)Nie chodzi tu ani o fizycznie pojęty krzyż, ani nawet o graficzny symbol, gdyż w tamtym czasie krzyż nie był jeszcze symbolem chrześcijaństwa. Takim symbolem był raczej wizerunek ryby. Greckie słowo ICHTYS (ryba) było akrostychem utworzonym z pierwszych liter 5 słów: ΙΗΣΟΥΣ (Iesous) – Jezus; ΧΡΙΣΤΟΣ (Christos) – Chrystus; ΘΕΟΥ (Theou) – Boga; ΥΙΟΣ (Hyios) – Syn; ΣΩΤΗΡ (Soter) – Zbawiciel. Apostołowi chodzi raczej o sposób życia wg Ducha Chrystusa i wynikające z niego konsekwencje. Grecki tekst mówi dosłownie „zmuszają was do tego, byście dawali się obrzezać, aby [oni – tzn. ci, którzy zmuszają] nie byli ścigani z powodu krzyża Chrystusa”. Wybór ekwiwalentu dynamicznego, jakiego dokonała Redakcja NPD, polegał więc na próbie zinterpretowania opisywanej przez Pawła sytuacji i motywów działania owych „misjonarzy” judaizmu, którzy pojawili się w Galacji. Wygląda na to, że owi głosiciele „chrześcijańskiego judaizmu” chcieli przez głoszenie obrzezania nie tylko odwrócić uwagę wierzących od przemieniającej serce mocy Chrystusowego krzyża kierując ją na żydowskie rytuały i tradycje religijne, ale przede wszystkich chcieli chronić samych siebie przed podejrzeniami i prześladowaniami z powodu tego krzyża. Wyraźnie więc brakowało im zrozumienia istoty dzieła, którego Jezus dokonał na krzyżu.

(*4) Dosł. chcą się chlubić waszym ciałem. Sens: że macie taką samą zepsutą naturę jak oni.

(*5) Paweł używa tu pochodnego określenia do tego, którego użył Jezus w rozmowie z Nikodemem (J 3,3-21): nowe narodzenie (narodzenie z Ducha Bożego).

(*6) Dosł. „włącznie z Bożym Izraelem” – tak Paweł określił ufających Chrystusowi wierzących pochodzenia żydowskiego.

(*7) Apostoł Paweł słowem „znamiona (gr. stigmata) nazywa blizny po ranach, które mu wielokrotnie zadawano w trakcie biczowań oraz kamienowania za karę, iż ośmielał się głosić Dobrą Wiadomość o ratunku w Chrystusie (por. 2 Kor 6,4-5; 11,23-25).

 

List do Galatów 6,6-10 (NPD)

24 sierpnia 2020

Księga Psalmów 50,8-15 (NPD)

24 sierpnia 2020