Boża sprawiedliwość

Sprawiedliwość jest działaniem polegającym na sprawianiu (wprowadzaniu w życie) prawości. Biblia wielokrotnie mówi o tym, że tylko Bóg jest sprawiedliwy (por. Wj 9,27; Pwt 32,4; 2 Krn 12,6; Ne 9,33; Ps 7,10; Ps 9,5; Ps 116,5; Ps 119,137; J 17,25; Rz 3,26; Ap 16,5), co związane jest również z Jego funkcją Najwyższego Sędziego (por. Ps 9,5; Ps 7,12; Ml 2,17). To On określa, co jest sprawiedliwe, a co nie. Wynika to z Jego charakteru i działania. Świat często próbuje postawić koncepcję sprawiedliwości ponad Bogiem, jakby idea sprawiedliwości była czymś większym niż sam Bóg. System wartości świata próbuje ignorować wyłączność kompetencji Boga do decydowania o tym, co jest sprawiedliwe, a co nie. Tymczasem to punkt widzenia Najwyższego jest punktem odniesienia do właściwego zrozumienia, czym jest sprawiedliwość, gdyż tylko Bóg definiuje ją w sposób absolutny. Ludzka sprawiedliwość – niezależnie od ustroju społecznego – reprezentuje jedynie ludzkie wyobrażenia, a przeważnie jest odzwierciedleniem interesów grup społecznych czy politycznych mających wpływ na legislację. To właśnie te grupy lub jednostki próbują na nowo definiować pojęcie „sprawiedliwość” oraz wpływać na społeczne kształtowanie moralnego jej zrozumienia. Takie podejście do sprawiedliwości stwarza wrażenie, że ona sama w sobie jest wartością absolutną. Szczególnie widać to w społeczeństwach o tzw. ustroju demokratycznym(*1), które w swej pysze sądzą, że nawet Bóg musi się im podporządkować. Nic bardziej mylnego. Taki sposób myślenia jest zwykłym bałwochwalstwem!

Podejmowanie prób wyznaczania innych standardów sprawiedliwości niż Boskie (niezależnie od tego, czy są czynione przez władzę świecką, czy kościelną) jest w perspektywie eschatologicznej z góry skazane na porażkę, gdyż żaden człowiek nie jest prawdziwie sprawiedliwy (por. Koh 7,20; Rz 3,10), a każda niesprawiedliwość wzbudza Boży gniew i separuje człowieka od Boga (por. Łk 13,27). Bóg nienawidzi nie tylko grzechu, lecz także ludzi go popełniających. Pogląd ten nie jest popularny w kręgach współczesnej psychologii(*2), ale prawdziwy w świetle przekazu biblijnego (por. Ps 5,5-6; Mt 7,23; Ap 21,8; Ap 22,15).

Celem → Bożego Prawa, które przez Mojżesza zostało nadane Izraelitom, było ukazanie Bożej świętości i sprawiedliwości, które de facto nie są osiągalne dla jakiegokolwiek człowieka. Dlatego celem tego Prawa nigdy nie było doprowadzenie Hebrajczyków do zbawienia, ale do zrozumienia, jak bardzo potrzebują tego zbawienia z rąk Najwyższego (por. Ga 3,10-12 oraz Ga 3,19-24). To zbawienie (czyli uwolnienie od mocy, wpływów, konsekwencji oraz obecności grzechu) istnieje tylko w Chrystusie (por. Rz 3,21-24). Tylko w Nim człowiek może dostąpić → nadania Bożego statusu sprawiedliwości, co jest tożsame z otrzymaniem tytułu „sprawiedliwy” i oznacza uznanie kogoś za godnego relacji z Bogiem. Dla żadnego człowieka w żadnych czasach nie było i nie jest to możliwe poza Chrystusem. Bóg jest na to zbyt święty. Dlatego Bóg osobiście, w osobie Jezusa z Nazaretu, dokonał dzieła odkupienia ludzi z grzechu i dlatego w Chrystusie (i tylko w Nim) mogą oni otrzymać godność sprawiedliwych (por. Rz 1,16-17; Rz 3,21-22; Rz 5,21; Ef 4,24; Flp 3,9) jedynie przez zanurzenie się i trwanie w Jego sprawiedliwości (sprawiedliwość nadana).

Plan zbawienia (opisany w Ef 1), czyli doprowadzenia ludzkości do standardu Bożej sprawiedliwości, wymagał ustanowienia wiekuistej ofiary za grzech ludzkości, którą na sobie miał ponieść Boży Baranek – Mesjasz, jedyny prawdziwie Sprawiedliwy. Dlatego wierzący powinni zabiegać przede wszystkim o to, by w obecnym życiu „nasiąkać” Jego charakterem (por. 1 Kor 1,30). W Dniu Ostatecznym każdy człowiek zostanie osądzony według swej postawy wobec Chrystusa – tzn. czy zgodnie z Dobrą Wiadomością o ratunku w Chrystusie poddał się Chrystusowi, zanurzył się w Jego Ducha i wytrwał w Jego Słowie. Tego dnia nie będzie chodziło o ustalenie poziomu wiedzy biblijnej ani przekonań filozoficzno-teologicznych danej osoby, ale o to, czy jej postawa serca i zaufanie do Bożego Słowa wyrażały się osobistym posłuszeństwem Jezusowi Chrystusowi, który nie tylko jest wcielonym Bożym Słowem, ale też Tym, który na przestrzeni wieków objawiał się jako Bóg JESTEM (por. Dz 7 ze szczególnym naciskiem na Dz 7,52-53 oraz Wj 3,14). Jezus podkreślał bardzo mocno, że w Dniu Sądu kluczowe znaczenie będzie miało to, jak ktoś odnosił się do Jego Słowa (por. J 12,48; Ap 19,11-16).

Prawdziwe przyjęcie łaski i tytułu sprawiedliwości w Chrystusie skutkuje zawsze duchowym owocem (zmianą stylu życia – por. 1 J 1,5-2,11 oraz 1 J 2,28-3,24). Trudno mówić o prawdziwym nawróceniu, jeśli w człowieku nie ma owocu nawrócenia. Kluczową sprawą w opamiętaniu się jest „śmierć dla grzechu” (por. Rz 6,1-7), a więc zerwanie z grzechem, wypowiedzenie mu posłuszeństwa. Konsekwencją uznania człowieka za sprawiedliwego w Chrystusie jest uwolnienie go spod przemożnego panowania grzechu. Zatem żaden chrześcijanin nie musi już więcej grzeszyć (chociaż pokusy nigdy nie ustają). Nie ma takiej mocy, która mogłaby go zmusić do grzechu. A jeśli zdarzy mu się upaść i zgrzeszyć, jest to wyłącznie wyraz jego słabości w wierze, za co powinien szczerze przeprosić PANA i przejść proces ponownego zgodzenia się z Bogiem (gr. homologeo – por. 1 J 1,5-9) w sprawie grzechu, aby mógł dalej bez przeszkód wzrastać w uświęceniu (tzn. w procesie uwalniania się od wpływów grzechu).

Sprawiedliwość Boga w czasach ST objawiała się wymierzaniem kar za złe postępki. Jednak i wtedy Najwyższy okazywał swoje miłosierdzie oraz przychylność wobec skruszonych grzeszników. W czasach nam obecnych, gdy żyjemy w Eonie Łaski, który jest swoistym czasem moratorium na wykonanie sprawiedliwości, nie zawsze jest łatwo dostrzec tę cechę Bożego charakteru. Bóg podjął bowiem decyzję o powstrzymaniu wykonywania swej sprawiedliwości aż do Dnia Sądu Ostatecznego (Dnia Odpłaty, Dnia Gniewu). Dopiero w tym Dniu Bóg odpłaci wszystkim grzesznikom za ich niegodziwości. Ustanowienie przez Sprawiedliwego Boga Eonu Łaski jest czasem szansy danej każdemu człowiekowi do uświadomienia sobie własnej grzeszności i opamiętania się. Ma to być również czas głoszenia, że ratunek jest tylko W CHRYSTUSIE, który jest Bożą sprawiedliwością (por. 2 Kor 5,21). Dla wielu osób wielkość Bożej łaskawości, która w obecnym czasie powstrzymuje wykonywanie przez Najwyższego Jego sprawiedliwości, jest nie do ogarnięcia. Gdy w swym życiu stykają się z wielką nieprawością, nieopisanym złem, pogromami całych narodów i ludów, zaczyna się im wydawać, że nie ma Boga, bo gdyby był, toby „przecież nie dopuścił do czegoś takiego”. Ich wątpliwości narastają i pogłębiają się, gdy stykają się z bezbrzeżną podłością, nieopisaną chciwością i taką bezwzględnością zdegenerowanych oprawców, która nie występuje nawet wśród dzikich zwierząt. Cierpienie duszy, a niejednokrotnie również straszliwe cierpienia fizyczne związane z doświadczaniem najwymyślniejszych tortur sprawiają, że nadzieja opuszcza ich serca, a umysły odrzucają myśl o sprawiedliwym Bogu, który dysponuje wszechpotężną i niczym nieograniczoną władzą nad całym stworzeniem. Tylko nielicznym udaje się zachować w sercach niewzruszone przekonanie, że ich cierpienie będzie kiedyś – w Dniu Sądu Ostatecznego – niezbitym dowodem na to, iż prawda o Bożej łaskawości i sprawiedliwości mocno zakorzeniła się w ich sercach. To właśnie zostanie pokazane innym ludziom jako przykład wiary (zaufania do PANA), na świadectwo potępienia tych, którzy nie zaufali do końca Bożej sprawiedliwości w Chrystusie.

══════════

(*1) Nazwa „demokracja” pochodzi od złożenia gr. demos (lud) i kratos (władza). Oczywiście zakres demokracji zależał od tego, kto był zdefiniowany jako „lud” oraz jaki był konstrukt sprawowania „władzy”. Z uwagi na elastyczne podstawy definicji swych „fundamentów” demokracja jest systemem niezwykle podatnym na różnego typu manipulacje, co szczególnie skutecznie udaje się tym ośrodkom wpływu, które w swoich rękach trzymają środki komunikacji idei i myśli (media).

(*2) Współczesna afirmacyjna psychologia „chrześcijańska” lubi twierdzić, że co prawda Bóg nienawidzi grzechu, ale miłuje grzesznika. Ten podgląd zrodził się jako nadinterpretacja tego, czym jest Boża miłość i jak się ona objawia. Biblia jednak wyraźnie mówi, że Bóg nie chce mieć nic do czynienia z grzesznikami i dlatego wzywa cały świat do opamiętania się i przyjęcia Jego sprawiedliwości w Chrystusie → J 3,16 – Aspekty tłumaczeniowe i teologiczne.

Księga Koheleta 11,1-3 (NPD)

18 kwietnia 2021

Księga Koheleta 11,4 (NPD)

18 kwietnia 2021