1 List do Tymoteusza 2,11-15 (NPD)

Ważne jest także, by kobiety uczyły się, co znaczy żyć w cichości i postawie funkcjonalnego poddania swoim mężom(*1).  Z uwagi na to zabraniam kobietom publicznego pouczania swoich mężów(*2), a także dominowania nad nimi. Niech raczej starają się prowadzić życie pełne opanowania i spokoju(*3).  Albowiem to Adam został stworzony jako pierwszy, Ewa zaś dopiero później.  I to nie Adam dał się oszukać, lecz jego żona! A dając się zwieść, wciągnęła ich oboje w przestępstwo(*4).  Jeśli jednak jakąś kobietę przepełnia energia i bardzo chciałaby mieć bardziej aktywny udział w realizacji Bożego planu zbawienia, niech rodzi dzieci i niech je naucza, jak mają trwać w zaufaniu do Chrystusa, a także w postawie ofiarnej Bożej miłości i osobistym uświęceniu.

══════════

(*1) W Księdze Rodzaju mamy dwa opisy stworzenia człowieka. Jeden (Rdz 1,27) mówi o tym, że człowiek został stworzony na wzór Boga jako mężczyzna i niewiasta (jest to opis rodzajowy, pokazujący, że mężczyzna i kobieta – jako ludzie – mają tę samą godność i taką samą wartość i razem odzwierciedlają Boży obraz. Drugie opowiadanie o stworzeniu (Rdz 2,7-25) jest zorientowane na zakres funkcjonalny i konstytuuje zakres odpowiedzialności zaplanowany przez Boga dla związku małżeńskiego. Paweł w Liście do Efezjan jeszcze w inny sposób przedstawia relację małżeńską, odnosząc ją do związku, jaka panuje pomiędzy Chrystusem, a Jego Oblubienicą (społecznością wierzących, czyli kościołem – por. Ef 5,21-33). Obydwa te spojrzenia podkreślają odpowiedzialność mężczyzny za przewodnictwo i dbałość o rodzinę, a także za troskę o swoją żonę wg wzoru relacji istniejącej pomiędzy Chrystusem, a Jego ludem. Wyciąganie wniosków wykraczających poza tą dziedzinę zwykle prowadzi do nadużyć i manipulacji Bożym Słowem.

(*2) Wiele dosłownych przekładów nie uwzględnia gramatyki i kontekstu tego zdania, które w całości jest poświęcone relacji żony do męża. Z tego powodu niektórym tłumaczom wychodzą dziwne sformułowania w postaci: „Kobiecie nauczać nie pozwalam”, podczas gdy w wielu miejscach NT znajdujemy obrazy kobiet nauczających i to przedstawiane w dobrym świetle. Należą do nich choćby: Pryscylla (Dz 18,26 gdzie jest wymieniona jako pierwsza nauczająca Apollosa, co czyniła razem z mężem); prorokini Anna nauczająca (opowiadająca) wszystkim o Bogu (Łk 2,36-38); cztery córki Filipa, które były prorokiniami (Dz 21,9 – funkcją proroka jest bowiem nauczanie o praktycznym zastosowaniu Bożego Słowa w życiu, podczas gdy nauczyciel wykłada Słowo niejako w sensie „teoretycznym”); Samarytanka świadcząca o Chrystusie zarówno kobietom jak i mężczyznom (J 4,39-42); Debora, która nie dość, że była prorokinią to jeszcze sprawowała urząd sędziowski nad Izraelem (Sdz 4,4). Z uwagi na fakt, że kultury bliskowschodnie zepchnęły kobiety na samo dno drabiny społecznej, ich pozycja w społecznościach lokalnych była bardzo słaba. To sprawiło, że niezwykle rzadko były dopuszczane do głosu, jednak warto przypomnieć, że zgodnie z oryginalnym Bożym zamysłem stworzenia nie ustępują one wartością mężczyznom (por. Rdz 1,27). Jak wyjaśnia to Apostoł Paweł – z punktu widzenia godności – to czy ktoś jest mężczyzną czy kobietą, nie powinno mieć już żadnego znaczenia pomiędzy ludźmi wierzącymi, gdyż w Chrystusie każda osoba ma jednakowy status nowego stworzenia (Ga 3,28). Oczywiście z punktu widzenia funkcjonalnego inne są zadania społeczne kobiet, a inne mężczyzn, co gołym okiem widać w życiu codziennym. Tekst ten można również odczytać jako pouczenie Pawła, by kobiety nie krytykowały swych mężów publicznie.  W istocie o tym samym pisze Apostoł Piotr w 1 P 3,5-6.

(*3) Gr. słowo hesychia opisuje styl życia

(*4) Zob. Rdz 3,4-6.12nn.

2 List do Tymoteusza 2,8-13 (NPD)

7 listopada 2018

2 List do Tymoteusza 2,14-21 (NPD)

7 listopada 2018