Komentarz NPD

(filologiczny, historyczny i teologiczny)

Wybór i zakres haseł przedstawionych w niniejszym komentarzu wyniknął zasadniczo z potrzeby dokładniejszego objaśnienia kwestii filologicznych, historycznych czy teologicznych, które miały istotny wpływ na formę i postać Nowego Przekładu Dynamicznego NT. Myśli zawarte w hasłach mogą się powtarzać, co jest zamierzoną konsekwencją faktu, iż poszczególne jednostki tematyczne komentarza pomyślano jako samodzielne artykuły, które powinny być zrozumiałe bez odnoszenia się do innych. Nie było ani zamiarem, ani ambicją Zespołu Redakcyjnego NPD, by niniejszy komentarz stał się wyczerpującym źródłem informacji teologicznych, filologicznych czy historycznych, a już na pewno nie podręcznikiem teologii systematycznej. Aby mógł spełniać taką funkcję, musiałby zostać znacznie bardziej rozbudowany i przybrać charakter naukowy, zaś intencją Zespołu NPD było przygotowanie Komentarza NPD w formie popularnej i podręcznej.

Liczba haseł w Komentarzu NPD zaczynających się na wybraną literę: 2
Chanuka
Termin chanuka znaczy Święto Świateł. Żydzi świętują chanukę przez osiem dni, począwszy od 25. dnia miesiąca kislew (przełom naszego listopada i grudnia), na pamiątkę wydarzenia mającego miejsce w czasie powstania Machabeuszy, którzy po odbiciu Jerozolimy z rąk Seleucydów w 164 r. p.n.e. postanowili oczyścić świątynię po profanacji, jakiej dopuścił się w niej władca Syrii Antioch IV Epifanes. Więcej informacji historycznych można znaleźć w księgach deuterokanonicznych: 1 Mch 4,36-59; 2 Mch 1,18; 2 Mch 10,1-8. Częścią rytuału oczyszczenia miało być nieustanne (trwające osiem dni) palenie się lamp w świątyni. Jednak Machabeusze mieli niewielką ilość rytualnie czystej oliwy przeznaczonej do tych lamp. Mogło jej wystarczyć zaledwie na jeden dzień. Mimo to lampy paliły się całe osiem dni, co Żydzi odczytali jako Boże potwierdzenie (i Boży współudział) oczyszczenia świątyni. Jan w swojej relacji opisuje pobyt Jezusa podczas tego święta w Jerozolimie (por. J 10,22-42). Również Jan zrelacjonował rozmowę Jezusa z faryzeuszami (por. J 8,12-20), w czasie której PAN oświadczył, że to On jest Światłością daną temu światu (por. J 8,12). Do dzisiaj Żydzi podczas Chanuki zapalają w swych domach specjalne dziewięcioramienne chanukije (świeczniki chanukowe przypominające siedmioramienną → Menorę).   Patrz też → Jom Kippur; → Pascha, → Rosz ha-Szana; → Sukkot; → Purim; → Szawuot.

Chrystus w Starym Testamencie
Zgodnie z wypowiedzią Jezusa z J 5,39 nie tylko NT, ale cała Biblia jest świadectwem o Nim. W związku z tym odczytywanie ST powinno odbywać się również z tej perspektywy. W ST informacje na temat Chrystusa można podzielić na trzy grupy:
1. Typy (symbole) w postaci osób, przedmiotów czy wydarzeń;
2. Chrystofanie (objawienia się Chrystusa);
3. Proroctwa mesjańskie.

Jeśli chodzi o pierwszą grupę obrazów Chrystusa, to w ST znajdujemy ogromną liczbę symboli, które zapowiadały dzieło odkupienia, jakie w przyszłości miało zostać dokonane przez Chrystusa. Należą do nich choćby liczba lat Izaaka, w chwili gdy miał być złożony w ofierze przez Abrahama, albo obraz baranka, którego Bóg dał Abrahamowi jako ofiarę zastępczą za Izaaka. Znamienne jest to, że ów baranek był uwięziony głową w kolczastych chaszczach ciernistego krzewu. Innym symbolem była nie tylko sama budowa, ale i funkcja poszczególnych przedmiotów w namiocie spotkania, który był niesiony przez naród Izraela przez pustynię. Każdy jeden element symbolizował zapowiadaną Osobę i dzieło Chrystusa (np. lud, w osobie arcykapłana, mógł się spotykać z Bogiem tylko w JEDNYM miejscu w namiocie spotkania, a do tego namiotu było tylko JEDNO wejście – Jezus w J 14,6 ujawnia, że jest JEDYNĄ Drogą do Boga). Takimi typami (symbolami) Stary Testament jest wprost przepełniony, a czytanie Tory, Pism czy Proroków bez zdolności dostrzeżenia całego tego bogactwa jest zwykłym marnowaniem czasu. O tym właśnie mówi komentarz Apostoła Pawła zawarty w 2 Kor 3,14-16. Omówienie wszystkich symboli lub choćby tylko ich wyliczenie przekracza jednak zakres tego podręcznego komentarza, zasługuje bowiem na osobne potężne opracowanie.

Jeśli chodzi o drugą grupę obrazów Chrystusa w ST, to mamy wielkie bogactwo opisów osobistych objawień Chrystusa takim ludziom jak: Abraham (por. Rdz 18; Rdz 22), Hagar (por. Rdz 16; Rdz 21), Jakub (por. Rdz 32; Rdz 48), Mojżesz (por. Wj 3; Wj 33; Lb 12), cała społeczność Izraela (por. Wj 13; Wj 14, Wj 23; Iz 63; Sdz 2), Balaam (por. Lb 4), Jozue (por. Joz 5), Gedeon (por. Sdz 6), Manoach, ojciec Samsona (por. Sdz 13), Samuel (por. 1 Sm 3), trzej młodzieńcy w płonącym piecu (por. Dn 3), Izajasz (por. Iz 6), Daniel (por. Dn 10), Ezechiel (por. Ez 9; Ez 10). W podanych miejscach ST Chrystus jest określany metonimicznie (zastępstwo określeń) jako: „Anioł PANA” („Anioł PAŃSKI” – por. Rdz 32,25-31; Wj 3,2) albo „PAN” jak w Rdz 18,1 czy jako Melchizedek (por. Hbr 7,1-3). Kluczem do rozróżnienia tego, czy pojawienie się anioła było objawieniem samego Chrystusa, czy jakiegoś służebnego anioła, była zawsze reakcja tej postaci na hołd, jaki składali jej ludzie. Każdy anioł służebny zawsze zabraniał składania sobie czci, wskazując, iż należy się ona jedynie Bogu. To samo widzimy w NT (por. Ap 19,10; Ap 22,8-9). Także w NT znajdujemy potwierdzenia tego, że wiele starotestamentowych angelofanii było tak naprawdę chrystofaniami, np.: opis z szóstego rozdziału Księgi Izajasza jest potwierdzony zapisem J 12,39-43, opis zaś z szóstego rozdziału Księgi Daniela jest potwierdzony zgodnym opisem z Ap 1. Dostępne są także wewnętrzne świadectwa ST, jak np. w Księdze Izajasza, w której czytamy: „Nigdy też żaden anioł ich nie wybawił, lecz On sam to czynił , gdyż działał osobiście. W swej miłości i w swoim wielkim miłosierdziu ratował ich, podnosił i w objęciach chronił, aby ich wprowadzić do swojej wieczności” (Iz 63,9 NPD). Symbolika zapisu starohebrajskiej litery taw, którą mężczyzna w lnianej szacie, opisany w Ez 9,2-4, oznaczał „czoła tych wszystkich, którzy boleją z powodu grzechów, jakie widzą wokół siebie” (Ez 9,4 NPD), jest bliska wizerunkowi krzyża (podobnie jak polska litera t).

Jeśli chodzi o trzecią grupę obrazów Chrystusa w ST, to znajdujemy tam ponad 300 proroctw mesjańskich zapowiadających Jezusa oraz podających mnóstwo szczegółów z Jego przyszłego ziemskiego życia. Zostały one krótko wyliczone wraz ze wskazaniami ich spełniania się w NT w osobnym artykule tego Komentarza → Proroctwa mesjańskie w ST.

Gdy po swoim zmartwychwstaniu Jezus szedł z dwoma uczniami drogą do Emaus, wyłożył im, co w Pismach żydowskich było o Nim napisane (por. Łk 24,25-27 – pewnie z racji czasu były to jedynie zasadnicze elementy). Niestety, ludzie ci niczego nie zapisali i to nauczanie Chrystusa zostało bezpowrotnie utracone.
Ciekawy wgląd w rzeczywistość bytu Chrystusa – zanim nastąpiło Jego wcielenie w osobę Jezusa z Nazaretu – znajdujemy w wypowiedzi Szczepana w Dz 7,35-38 w powiązaniu z Dz 7,52-53, a także z 1 Kor 10,4 i J 8,58. Wynika z niej, że Jezus Chrystus istniał od zawsze w Bożej postaci jako JHWH, który w różnych sytuacjach objawiał się w różny sposób. Takie wnioski wynikają także z Flp 2,6-11 i Kol 1,11-20 w porównaniu z Ap 1,8. Niezwykle trudny, wręcz niepojmowalny dla ludzi, jest fakt, że Jedyny Bóg (por. Pwt 4,35; Pwt 6,4; 1 Krl 8,60; Iz 45,5-6; Iz 45,14; Iz 45,18; Iz 45,21; Iz 46,9; Oz 13,4; Jl 2,27; Dz 4,12; Flp 2,6; Ap 1,8) może objawiać się w różnych postaciach (→ Natura Boga) – zarówno duchowych, jak i materialnych. Zawsze jednak objawia przy tym swe cechy osobowe (wola, emocje, charakter).
W myśleniu żydowskim ugruntowała się postawa przerażenia i wielkiej bojaźni związana z Osobą Boga JHWH, który czasami objawiał się w zmaterializowanej postaci. Wynikało to z ich doświadczenia pod górą Horeb (identyfikowaną również jako góra Synaj), gdzie Mojżesz najpierw został powołany do Bożej służby, a później odebrał kamienne tablice z przykazaniami (por. Dz 7,32; Hbr 12,18-21). Z tego powodu religijni przywódcy Izraela nie dopuszczali nawet myśli, że JHWH mógłby się objawić w cielesnej postaci jako człowiek. Uważali, że Jego świętość sprowadziłaby wówczas śmierć na wszystkich dookoła. Tymczasem Jezus przyszedł nie po to, by uśmiercać, ale by dać ludziom Życie i ochronić ich od wiecznej Śmierci. Jednak stereotypy myślenia na temat Boga były w myśleniu politycznych i religijnych przywódców Izraela silniejsze i sprawiły, że odrzucili Jezusa. Ich myślenie było zamglone i tak mocno związane strachem, że nawet zabraniali wypowiadania imienia Bożego. Zastępowali je określeniem Haszem (Imię). Na przełomie II i III w. n.e. (tzn. po ostatecznym odłączeniu judaizmu od chrześcijaństwa) dokonali również zmiany w żydowskim wyznaniu wiary Szema‘ Israel!, które przeredagowali i tetragram JHWH zastąpili określeniem „Wiekuisty”.

Słowo na dziś
Zapisz się do newslettera