Mt 1,18-23 (NPD)

A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Jego matka, Maria, została poślubiona(*1) Józefowi. Jednak zanim odbyło się ich wesele(*2) i zamieszkali razem, Maria okazała się być w ciąży za sprawą Ducha Uświęcającego(*3). W tej sytuacji Józef – jej oblubieniec, który nie wiedział jak faktycznie się to wydarzyło – zdecydował, iż rozwiedzie się z nią po kryjomu. Był to bowiem człowiek prawy i nie chciał poddać jej publicznemu osądowi(*4). Wtedy we śnie, ukazał się mu wysłannik PANA i tak rzekł do niego:

— Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do domu Marii, swej oblubienicy, gdyż Dziecię, które się w niej poczęło, zostało powołane do życia przez Ducha Świętego Boga(*5). A kiedy już ona porodzi Syna nadasz Mu imię Jezus(*6), gdyż On uwolni swój lud(*7) od ich grzechów(*8).

To wszystko wydarzyło się zgodnie z tym, co było zapowiedziane w Słowie PANA przekazanym przez pro­roka: Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, i nazwą Go EMMANUEL, to znaczy BÓG Z NAMI(*9).

══════════

(*1) W kulturze żydowskiej małżeństwa były zawierane w inny sposób, niż dzieje się to w kulturze zachodniej. Zawarcie związku było procesem dokonującym się w dwóch etapach. Pierwszym (zasadniczym) krokiem były formalne zaślubiny, które były czymś znacznie większym i ważniejszym niż w naszej kulturze zaręczyny. Drugim etapem, odłożonym w czasie, było skonsumowanie małżeństwa. Więcej w Komentarzu NPD → Zaślubiny w kulturze hebrajskiej.

(*2) Wesele wraz z następującym po nim skonsumowaniem małżeństwa było w kulturze żydowskiej drugim etapem procesu zaślubin (finałem) zawierania małżeństwa.

(*3) W zasadzie brak rodzajników określonych sugerowałby, że tekst wskazuje jedynie, iż Maria wytrwała w stanie uświęcenia, a brzemienną stała się w cudowny sposób dzięki Bożej Mocy (por. Łk 1,35). Trzeba jednak zauważyć, że w pismach NT gramatyka grecka nie jest idealna, a nawet czasami błędna. Zdarza się nawet, że niekiedy zaimki są używane nieprawidłowo, co specjalnie nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że pisma te były spisywane nie przez zawodowych pisarzy, ale przeważnie przez ludzi prostych, nie mających wykształcenia literackiego, szczególnie greckiego. Z tego powodu, biorąc pod uwagę szeroki kontekst biblijny, Redakcja NPD zdecydowała się na użycie dwóch dużych liter wskazujących na Ducha Świętego Boga.

(*4) Dosł. „wystawić na pokaz (na przykład)” – gr. deigmatidzo. Zgodnie z Prawem Mojżeszowym, za domniemaną zdradę małżeńską Marii groziło nie tylko uznanie jej za nierządnicę, ale nawet publiczne ukamienowanie.

(*5) Dosł. „z Ducha będącego Świętym”, a więc chodzi o Tego, który w czasach ST nazywany był Świętym Izraela.

(*6) Etymologicznie imię Jezus (hebr. Jehoszua, w skrócie: Jeszua) znaczy: „JHWH jest zbawieniem (ratunkiem, uwolnieniem, wyzwoleniem)”. Druga część tego wersetu precyzyjnie wyjaśnia, że zasadniczym celem zbawienia nie jest uratowanie kogoś przed wiecznym potępieniem, ale uwolnienie go od mocy, wpływów, konsekwencji i obecności grzechu. Oczywiście człowiek zbawiony od grzechu (tzn. wyzwolony z mocy grzechu i uwolniony spod jego wpływu) będzie także uratowany od wiecznego potępienia (uratowany od obecności i konsekwencji grzechu). Jest to jednak jakby „produkt uboczny” zasadniczego celu zbawienia jakim jest wyzwolenie z grzechu. Więcej w Komentarzu NPD → Zbawienie.

(*7) Żydzi (w tym wielu z tzw. Żydów Mesjańskich) odczytują określenie „swój lud” w sposób literalny i odnoszą je wyłącznie do narodu żydowskiego sugerując zwykle, że inne narody mogą mieć udział w zbawieniu jedynie poprzez włączenie się w tzw. „izraelską wspólnotę narodów” (jedno z używanych przez nich określeń). Jednak duchowe spojrzenie na tę wypowiedź Bożego posłańca łączy je z Obietnicą, jaką otrzymał Abraham, któremu Bóg obiecał, że będzie ojcem (w wierze) wielu narodów, a więc wielu ludów rozumianych w sposób etniczny. Tak więc ludem Bożym jest ten lud, który ma wiarę taką, jak Abraham (por. Rz 2,28-29; Rz 4,16; Rz 10,12). W tym kontekście Jezus w J 8,39-44 uzmysłowił swym uczniom, że dla osobistego zbawienia pochodzenie żydowskie nie ma żadnego znaczenia, ponieważ znaczenie ma tylko pochodzenie duchowe czyli szczera ufność (wiara) złożona w Nim (tzn. w Chrystusie). Religijnym Żydom, którzy pojęcie Bożego ludu sprowadzali do ekskluzywizmu etnicznego, a nie do zaufania Słowu Chrystusa, On sam powiedział wprost, że diabeł jest ich ojcem (por. J 8,39-44). Sprawy te dokładniej wyjaśnia Paweł Apostoł, choćby w Ga 3,28 lub w Ef 2,14.

(*8) Głównym celem przyjścia Jezusa na Ziemię było wyzwolenie (uratowanie) ludzi z więzów grzechu, a nie danie in jakiegoś „biletu” do niebiańskiego parku rozrywki. W oczach Boga grzech człowieka był i jest największym problem ludzkości.

(*9) Por. Iz 7,14. Por. także Kol 1,27, który to werset pokazuje na czym będzie polegała obecność Boga w Jego ludzie.