2 Kor 3,5-11 (NPD)

Jednak dzieła tego nie przypisujemy sobie, gdyż mamy pełną świadomość, iż brak jest nam mocy, by czegoś takiego dokonać samemu. Wszelka bowiem zdolność, jaką dysponujemy, ma swoje źródło w Bogu, a On uczynił nas sługami Nowego Przymierza(*1), które zawarte zostało nie w brzmieniu litery, ale w mocy Jego Ducha. Litera bowiem prowadzi do Śmierci, Duch zaś do Życia(*2). A jeżeli posługiwanie Śmierci – utrwalone literami wyrytymi w kamieniu(*3) – dokonało się w blasku takiej chwały, iż synowie Izraela nie byli w stanie patrzeć w twarz Mojżesza z powodu bijącej od niego jasności – która zresztą po pewnym czasie wygasła – to czyż służenie Bożemu Duchowi nie realizuje się w znacznie większej chwale? Jeśli bowiem posługiwanie, którego celem było ogłoszenie wyroku potępienia(*4), zainicjowane zostało w blasku chwały, to o ile większą chwałą spowita(*5) jest służba ogłaszania Bożej sprawiedliwości w Chrystusie. W porównaniu z przeogromną chwałą tej służby, tamta, stara, wydaje się bez blasku – wręcz pozbawiona chwały. Jak bowiem gasnący blask tego, co jest przemijające, mógłby się w ogóle równać z nierównaną chwałą tego, co jest nieprzemijające?

===========

(*1) Paweł w żadnym innym miejscu (poza korespondencją z Koryntianami) nie posługuje się określeniem „Nowe Przymierze”. Zamiast tego używa określenia „Dobra Wiadomość”. Tu jednak, zupełnie wyjątkowo, użył takiego sformułowania, wchodząc w dyskurs z poglądami judaizujących „misjonarzy”, którzy pojawili się w Koryncie. Zrobił to z rozmysłem, gdyż „Nowe Przymierze” jest określeniem bazującym na pojęciu „Starego Przymierza” (Przymierza Mojżeszowego), a więc jest pojęciem bliskim ludziom, których myślenie jest zakorzenione w judaizmie i tradycji żydowskiej. Paweł – jak sam to pisał w Flp 3,4-9 – całkowicie zerwał z tą tradycją, która przecież była jego ojczystą tradycją religijną i zakotwiczył swoje myślenie całkowicie w Chrystusie, odkładając na bok jakąkolwiek formę starej religijności, w której niegdyś tkwił. Dlatego tak często używa w swoich listach określenia „Dobra Wiadomość” (Dobra Nowina, Dobra Informacja, Komunikat, Dobry „News”), które zasadniczo nie ma żadnego religijnego posmaku, lecz pasuje bardziej do współczesnego świata mediów. Tej Wiadomości (nowiny, komunikatu) jako takiej, nie można bowiem sobie ani zdobyć, ani „wypracować”. Jest to coś, co dosięga człowieka z zewnątrz i jest od niego niezależne.

(*2) Paweł nazywa Przymierze Mojżeszowe (Stare Przymierze) przymierzem litery, natomiast Przymierze Chrystusowe (Nowe Przymierze) – Przymierzem Ducha. Prawo Mojżeszowe prowadziło do Śmierci, bo jedynym jego celem było uświadomienie ludowi wybranemu ŚWIĘTOŚCI Boga, lecz samo w sobie nie miało Życia, ani nawet mocy do wprowadzenia kogoś w Bożą rzeczywistość (w Życie). To Życie stało się dopiero dostępne w Chrystusie poprzez Jego Ducha – por. Rz 3,20.

(*3) Odniesienie do kamiennych tablic z przykazaniami, jakie otrzymał od Boga Mojżesz – zob. Wj 32,16; Wj 34,29-30.

(*4) Gr. katakrisis oznacza literalnie „potępienie”. W innych listach (np. Rz 7,5; Ga 3,21) Apostoł Paweł wyjaśnił, że jedynym celem Prawa Mojżeszowego było uświadomienie Izraelitom ŚWIĘTOŚCI Boga Najwyższego oraz tego, iż oni w żaden sposób nie są w stanie osiągnąć porównywalnej świętości żadnymi swoimi czynami czy rytuałami. To miało doprowadzić ich serca do stanu pokory i poddania się Bogu w oczekiwaniu na Jego miłosierdzie i łaskę. W tym sensie Prawo Mojżeszowe (w tym również Dekalog) było zwiastunem potępienia.

(*5) Por. Rz 11,13-14.