1 Kor 6,9-20 (NPD)

Czyżbyście nie słyszeliście o tym, że ludzie nurzający się w nieprawości(*1) nie mają udziału w Królestwie Bożym?! W tej sprawie nie powinniście mieć żadnych złudzeń! Tak samo nikt, kto trwa w seksualnej deprawacji, jest uwikłany w pornografię czy w jakąkolwiek inną rozpustę seksualną(*2), nikt kto trwa w bałwochwalstwie(*3) lub cudzołóstwie(*4), nikt kto praktykuje transwestytyzm(*5) lub jest aktywnym homoseksualistą(*6), nikt kto trwa w złodziejstwie, chciwości czy pijaństwie; nikt, kto trwa w kłamstwie, oszczerstwach, czy zdzierstwie, nie otrzyma udziału w Królestwie Bożym. A przecież w taki właśnie sposób wielu z was kiedyś żyło(*7). Lecz teraz, gdy po obmyciu(*8) z tych win i grzechów zostaliście obleczeni sprawiedliwością Jezusa Chrystusa, naszego PANA – to znaczy gdy zostaliście zanurzeni w Ducha naszego Boga – trzymajcie się z daleka od tego wszystkiego trwając niezłomnie w procesie uświęcenia(*9)!

Tymczasem, jak się dowiaduję, wielu z was twierdzi: „Wszystko mi wolno”. Owszem, to prawda, ale tylko w pewnym zakresie, ponieważ nie wszystko jest stosowne (*10). Bezkrytyczne myślenie w taki sposób może z łatwością doprowadzić was do różnego typu zniewoleń. Wszystko bowiem ma swój cel oraz zakres zastosowania. Tak jak pokarm jest przewidziany dla brzucha, a brzuch dla pokarmu – choć obie te rzeczy w perspektywie wieczności i tak będą bezużyteczne – tak również nasze ciała(*11) zostały przeznaczone dla składania chwały PANU, a nie dla hołdowania pornografii lub nieczystej swawoli seksualnej(*12). PAN przecież objawił się w takim samym ciele, jakie i my mamy. Również w ciele,PAN swą Boską mocą, powstał z martwych i tą samą mocą podniesie nas cieleśnie do swego odwiecznego i nieskończonego Życia. A poza tym: czyżbyście zapomnieli, że wasze ciała już teraz tworzą żywe Ciało Chrystusa? Sami więc oceńcie czy ktokolwiek z was jest wolny do tego, by Ciało Chrystusa czynić częścią nierządu lub plugawej pornografii(*13)? Przenigdy! Czyżbyście nie wiedzieli, że każdy kto współżyje cieleśnie z nierządnicą, staje się z nią jednym ciałem(*14)? Pismo bowiem mówi, iż obcowanie seksualne ma służyć stawaniu się z drugą osobą jedną naturą(*15). Jeśli więc ktoś prawdziwie przylgnął do PANA i ma Jego Ducha, jakże miałby łączyć się w jedną naturę z grzechem? Uciekajcie więc od pornografii i od wszelkiej nieczystości seksualnej(*16)! Każdy grzech, jakiego ktoś mógłby się dopuścić, skutkuje konsekwencjami poza ciałem, lecz grzech związany z pornografią czy jakimkolwiek innym wyuzdaniem seksualnym(*17), plami ciało człowieka! A przecież ciało każdego z was – jako część żywego Ciała Chrystusa – jest świątynią Ducha Uświęcenia, którego dostaliście od Boga(*18). To zaś oznacza, iż wasze ciała już więcej nie należą tylko do was samych, lecz stały się także własnością PANA! Skoro więc zostaliście przez Chrystusa wykupieni(*19) za niewyobrażalną wręcz cenę, niech wasze ciała służą teraz jedynie Bożej chwale.

===============

(*1) W oryg. gr. adikoi – przymiotnik ten służy Apostołowi do opisania ludzi nieuczciwych, podstępnych, oszukujących innych, wyrządzających innym szkodę lub krzywdę, grabiących cudze mienie, okradających innych.

(*2) Cała ta fraza jest dynamicznym ekwiwalentem słowa pornoi (l.mn. od pornos).

(*3) Bałwochwalstwo jest w Biblii nazywane także „duchowym cudzołóstwem”. Odpowiednikiem greckiego porneia w języku hebrajskim było słowo zanah. Używano go nie tylko do oznaczenia niegodziwości seksualnej, ale także do opisania związków małżeńskich osób wywodzących się z Bożego ludu z osobami spoza tego ludu. Nie dziwi więc umieszczenie przez Pawła wzmianki o bałwochwalstwie pomiędzy wyrazami opisującymi grzechy seksualne.

(*4) Gr. moichoi (l.mn. od moichos).

(*5) Gr. malakoi (l.mn. od malakos). Słowo malakos znaczy dosłownie „miękki”. W starożytności było stosowane do zniewieściałych mężczyzn, którzy w życiu udawali kobiety. Słowem tym określano także (a) młodocianych niewolników płci męskiej, których homoseksualiści nabywali dla zaspokajania swych wyuzdanych żądz, oraz (b) męskie prostytutki homoseksualne.

(*6) Warto zwrócić uwagę, że Apostoł nie pisze tu o ludziach mających skłonności homoseksualnych, ale o tych, którzy te skłonności aktywnie praktykują. Oczywiście jest możliwe, że ktoś odczuwający pociąg seksualny do tej samej płci pragnie również żyć w pokoju z Bogiem. Taka osoba ma zawsze proste wyjście: może żyć w celibacie. Takie rozwiązanie zabezpiecza człowieka zarówno przed grzechem, jak i przed obrażaniem Boga czynami, które dla Stworzyciela są obrzydliwe. Życie w czystości (pomimo skłonności homoseksualnych) i nie obnoszenie się ze swymi skłonnościami może być świętym życiem, które będzie w pełni szanowane i cenione również przez braci i siostry w wierze. Nie jest bowiem grzechem odczuwanie pociągu seksualnego do tej samej płci. Jest nim dopiero uleganie tym skłonnościom i ich praktykowanie, a także afiszowanie się nimi orazpubliczne ich promowanie (por. Rz 1,32). Jezus jasno powiedział, że narzucanie innym wrogiego Bogu sposób myślenia, które prowadzi kolejne osoby do grzechu, spotka się ze straszliwą karą (por. Mt 18,6; Mk 9,42; Łk 17,2). Apostoł Paweł podkreślał to również w innych swoich listach – por. Rz 1,27 oraz 1 Tm 1,10.

(*7) O ile wersety 9-10 mówią o ludziach, którzy ciągle aktywnie TRWAJĄ (kluczowe słowo) w wymienionych przez Apostoła nieprawościach, to werset 11 mówi już o tych, którzy się opamiętali, porzucili grzeszne praktyki i przyjęli w Chrystusie Boże wybaczenie, oczyszczenie i odkupienie. Jest to ważna prawda chrześcijaństwa. Kościół (wspólnota wierzących) nie jest klubem doskonałych i świętych ludzi o nieposzlakowanej historii życia. Jest on raczej przytułkiem dla tych, którzy pod wpływem Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie opamiętali się i powiązali całą swą nadzieję oraz przyszłość z Jezusem. Idąc zaś za Nim rozpoczęli zupełnie nowe życie. Prawdziwe opamiętanie się zawsze prowadzi człowieka do porzucenia grzechu, zaś fałszywe niczego nie zmienia. Fałszywe opamiętanie (nawrócenie) pozostawia człowieka nadal poza Bożym Królestwem. To bardzo ważna przestroga, jakiej Paweł udziela Koryntianom, którzy deklarowali się przecież jako „wierzący”. Apostoł nie kierował tych słów do ludzi spoza kościoła. On w jednoznaczny sposób przestrzegał Koryntian, by w żaden sposób się nie łudzili – aby nie poszli przypadkiem za żadną nową „modną doktryną” czy też „nową teologią”.

(*8) Gr. apolouo – czasownik ten jest złożeniem apo (przyimek mówiący o oddzieleniu) i louo (pełne i całkowite obmycie, inne niż nipto, które mówi o częściowym obmyciu). Apostoł wskazuje więc, że zanurzenie w Chrystusowego Ducha Uświęcenia całkowicie oczyszcza człowieka z jego win.

(*9) Pierwsza część tego wersetu odnosi się do uwolnienia z mocy grzechu, co jest pierwszym etapem procesu zbawienia związanym z tzw. nowym narodzeniem (narodzeniem duchowym). Końcówka wersetu mówi o trwaniu w uświęceniu, bez którego nikt nie ujrzy PANA (por. Hbr 12,14). Jest to drugi etap procesu zbawienia, w którym osoba ufająca Jezusowi jest uwalniana od wpływów grzechu. Więcej w Komentarzu NPD → zbawienie. Czasownik hagiadzo (uświęcić) został użyty przez Pawła w tym zdaniu w aoryście, a więc w czasie opisującym czynność zainicjowaną w przeszłości, której skutki trwają do czasu obecnego.

(*10) Swawola jest postawą egocentryczną, która nie liczy się z wolnością i dobrem drugiej osoby, natomiast wolność, którą wnosi w życie człowieka Chrystus, owocuje zawsze postawą ofiarnej Bożej miłości, zorientowaną na wyświadczanie dobra drugiemu człowiekowi, a szczególnie braciom i siostrom w wierze. Wolność w Chrystusie jest uwolnieniem z mocy i spod wpływu grzechu do życia w światłości. Swawola jest „wolnością” OD jakichkolwiek ograniczeń i zobowiązań, a więc robieniem tego co, się komu podoba, bez liczenia się z kimkolwiek. Prawdziwa wolność w Chrystusie jest wolnością DO postępowania w świętości, do wybierania tego, co należy wybrać.

(*11) Gr. soma.

(*12) Gr. porneia.

(*13) Gr. pornos. Odnosi się zarówno do osoby, która za pieniądze oferuje usługi seksualne, jak i do wszelkiego rodzaju aktywności promującej swobodę i wyuzdanie seksualne.

(*14) Gr. soma.

(*15) Gr. sarks.

(*16) Gr. porneia.

(*17) Gr. porneia. Obok określenia wyuzdania seksualnego, czasownik ten niesie również znaczenie duchowej zdrady Boga. W ST Bóg wielokrotnie przyrównywał bałwochwalstwo do nierządu seksualnego (por. np. całe przesłanie Księgi Ozeasza czy Ps 106,39).

(*18) Por. Ef 1,13.

(*19) Wykupienie, którego dokonał Jezus na krzyżu, dotyczy całego człowieka, również jego ciała, a nie tylko duszy i ducha. Dlatego ciała uczniów Chrystusa powinny służyć chwale Bożej.