1 Kor 4,6-13 (NPD)

Bracia i siostry, wszystko co wyżej napisałem odnoszę nie tylko do siebie i Apollosa, ale także i do was – ku waszemu pouczeniu. Pragnę bowiem, abyście zrozumieli, że nie należy wykraczać poza to, co jest zapisane w Bożym Słowie. Ono zaś stwierdza, iż wynoszenie się ponad innych jest pychą. Czy ktokolwiek z was jest lepszy od drugiego lub ma coś, czego by sam nie otrzymał od Boga? A skoro wszystko co macie pochodzi od Najwyższego, to dlaczego tak się nadymacie, jakby cokolwiek było waszą zasługą? Z powodu sytości i bogactwa odżegnujecie się od nas czując się panami tego świata(*1). Gdyby Bożym planem było to, abyście obfitowali niczym udzielni władcy, to i my z pewnością moglibyśmy przy was korzystać z dobrodziejstw waszego „królowania”. Jednak nie jest wolą Boga, abyśmy – jako wysłannicy Chrystusa – zyskiwali uznanie w oczach tego świata. Z tego powodu nie tylko nie piastujemy żadnych ważnych stanowisk, lecz wręcz doświadczamy najgorszych prześladowań. Jesteśmy traktowani niczym jeńcy wojenni, których spędza się na arenę i tam skazuje na śmierć(*2). Staliśmy się widowiskiem dla otaczającego nas świata ludzi i aniołów.  Z powodu Chrystusa uznawani jesteśmy za głupców, podczas gdy wy uważacie się za mądrych. My, trwający w Chrystusie, postrzegani jesteśmy jako słabeusze, podczas gdy wy uważacie się za mocarzy. Jesteśmy gotowi na wszelką wzgardę, tymczasem wy oczekujecie chwały! W dziele głoszenia Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie znosimy głód oraz pragnienie, nędzę i znieważanie. Czasami nawet nie mamy się w co ubrać ani gdzie zatrzymać. Na życie zarabiamy własną ciężką pracą! A kiedy nas znieważają – błogosławimy, gdy nas prześladują – znosimy to z cierpliwością. Gdy obrzucają nas obelgami – odpowiadamy życzliwością. Dla świata jesteśmy wyrzutkami, najgorszym śmieciem, wręcz odpadami.

══════════

(*1) Najwyraźniej do Koryntu dotarło już nauczanie „ewangelii sukcesu”, które wypacza całkowicie Dobrą Wiadomość o ratunku w Chrystusie. Jak dawniej, tak i teraz „ewangelia sukcesu” jest niczym innym jak tylko „ewangelią tego świata”.

(*2) Obraz, który Paweł kreśli przed oczami Koryntian nawiązuje do znanych im zwyczajów rzymskich, które stanowiły, że cesarze po odniesionych zwycięstwach mieli prawo do zorganizowania swojego pochodu triumfalnego, w którym pokonanych wodzów wiedli na postronkach. Zwyciężeni władcy, wraz z innymi jeńcami skazanymi na śmierć, kończyli swe życie na publicznej arenie (jak np. Koloseum). Celem każdego pochodu triumfalnego było podkreślenie potęgi i chwały rzymskiego zwycięzcy.